.. mea-ira.blog ..

Księga


Archiwum

2006
maj
marzec
styczeń
2005
listopad
październik
lipiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2004
grudzień



Linki

.
M_A "pod jednym księżycem..."



blog.pl

Info:
- Design by Michelle -
Content by mea-ira




...zasadniczo bez tematu
..czas już sie pojawia, ale narazie w ilościach jakie nie wystarczają na nic poza sprawami pilnymi bardziej niż życie moje tu. Wiec Ci, którzy tu jeszcze trwacie, niedługo, już niedługo :)

2006-05-18 18:14:13 skomentuj (0)
..spokój
...tylko spokój moze nas uratowac, i tylko rzeczywistość jest wiezieniem jaźni, dusz,, umysłów, postaw, piekna..



bardzo lubie groteskę...




....Ciebie podziwiam.
2006-03-25 23:34:45 skomentuj (0)
obiektywność subiektywizmów rodzaji róznych...


...czy Tobie też wydaje sie że gdy nastepuje koniec prawdzie bliżej od kłamstwa tylko o nieszczeście do rzeczywistości? a szczeście zdawać sie zdaje jedynie "marnym oddechem wczorajszych dni"...


...nie tak to miało być, ale cóż można poradzić, gdy ja to tylko "ja"... a prawda to tylko "pożądany efekt poznania". Czasem bywa tak, że poznawać sie wogóle nie ma ochoty, no i prawda też sie nie należy [...]
2006-01-15 18:27:18 skomentuj (1)
jutro zaczyna sie dziś?


...nadszedł czas zmian, zmany dziś przynajmniej wydają sie zmianami na lepsze, bezpiczniejsze.
Ostórw Tumski jest piekny nocą, szczeglnie gdy obok jest ktoś, kto Ci Go doskonale przesłania, kto jest nagrodą za oczekiwanie, niepwnośc...


[...chyba już wiesz jaki jest mój ulubiony aktor...]


2005-11-28 22:52:58 skomentuj (4)
...jutro...


...jutro coś sie zacznie, a może właśnie coś sie skończy...

...jutro na pewno bedzie dzień ważny...

...jutro bede sie uśmiechała, marzyła, rozmawiała...

...ale to dopiero jutro...


2005-11-24 20:03:19 skomentuj (0)
...na dziś, na teraz.



Nadeszła jesień, nadeszła niedawno, ale już zdążyła zadomowić sie mocno. Nadszedł czas który tak bardzo kochała, w którym odnajdywała spokój i ukojenie, odnajdywała siebie i gubiła ludzi.

Dziś szła spokojnie i powoli , jak zawsze jesienią w sym długim płaszczu, z muzyką w sobie i dookoła siebie, otaczała ją mgła, mgła nieprzebyta, mleczna, zawiesista, tajemnicza i nieodpowiedzialna, ale czuła że mgła ta dziś stanie sie jej powierniczką. Chłonęła zapach jesieni, zapach śmierci i zarazem szczeście, jakie kolory umierania niosą ze sobą. Pomimo że słońca nie było zupełnie- czuła je, ale gdzieś, chyba gdzieś obok. Szła spokojnie i powoli ze świadomością nie_bytu i nie_łaski, nie_dziś i nie_jutro, roztrącała świeżo co usypany kolorowy dywan.

Minęła swoją ławke i leniwe drzewo obok niej, minęła ludzi... Gdzieś w oddali za mgłą wskazano jej tę postać...

Już wtedy wiedziała że oboje lubią białą czekoladę.



2005-11-09 21:51:32 skomentuj (6)
...tylko połowicznie udana reanimacja
..mam nadzieje mieć jeszcze niedługo czas
mieć ochote
miec pomysły... teraz płodze tylko przymusowe limeryki, nic to jednak...


ale żyje, uśmiecham sie, nawet dośc szczerze, ale też i wybiórczo...


...do kolejnej reanimacji
2005-10-26 18:39:14 skomentuj (0)