strona główna


...na dzi¶, na teraz.





Nadeszła jesień, nadeszła niedawno, ale już zd±żyła zadomowić sie mocno. Nadszedł czas który tak bardzo kochała, w którym odnajdywała spokój i ukojenie, odnajdywała siebie i gubiła ludzi.

Dzi¶ szła spokojnie i powoli , jak zawsze jesieni± w sym długim płaszczu, z muzyk± w sobie i dookoła siebie, otaczała j± mgła, mgła nieprzebyta, mleczna, zawiesista, tajemnicza i nieodpowiedzialna, ale czuła że mgła ta dzi¶ stanie sie jej powierniczk±. Chłonęła zapach jesieni, zapach ¶mierci i zarazem szcze¶cie, jakie kolory umierania nios± ze sob±. Pomimo że słońca nie było zupełnie- czuła je, ale gdzie¶, chyba gdzie¶ obok. Szła spokojnie i powoli ze ¶wiadomo¶ci± nie_bytu i nie_łaski, nie_dzi¶ i nie_jutro, roztr±cała ¶wieżo co usypany kolorowy dywan.

Minęła swoj± ławke i leniwe drzewo obok niej, minęła ludzi... Gdzie¶ w oddali za mgł± wskazano jej tę postać...

Już wtedy wiedziała że oboje lubi± biał± czekoladę.



2005-11-09 21:51:32 skomentuj (6)